Rosyjska marynarka wojenna

rosyjska marynarka wojennaRosyjska marynarka wojenna przeżywa obecnie podobnie jak całe siły zbrojne Rosji powrót zainteresowania opinii publicznej świata jej możliwościami. Poza pasjonatami tematu dla większości ludzi rosyjska marynarka wojenna kojarzy się najczęściej z katastrofami rosyjskich atomowych okrętów podwodnych (na czele z najsłynniejszą chyba utratą okrętu ‚Kursk’). Rosyjska marynarka wojenna (Военно-Морской Флот России – WMFR) jako spadkobierczyni postradzieckich snów o panowaniu na morzach dramatycznie przeżyła rozpad ZSRR, tracąc nie tylko znaczną część swych baz morskich ale także strategiczny plan działania. Borykający się z trudnościami gospodarczymi oraz transformacją ustrojową kraj nie bardzo interesował się tym specyficznym rodzajem sił zbrojnych jakim jest niewątpliwie rosyjska marynarka wojenna. Pozostawiona sama sobie, bez należytego zabezpieczenia w środki, bez wizji przebudowy, bez celów do osiągnięcia flota utknęła w coraz mniej licznych portach bazowania i zaczęła dosłownie i w przenośni rdzewieć. Stopień rozpadu trudny jest do oszacowania, gdyż wpływa na to wiele czynników – to nie tylko spadek sprawności okrętów ale i ich załóg pozbawionych możliwości regularnych ćwiczeń na większa skalę. Taki stan wielomiesięcznych przestojów w portach powoduje, że flota jako skomplikowany organizm przestaje funkcjonować jak należy. Brak wyćwiczonych koncepcji działania powoduje, że flota powoli staje się zbiorowiskiem pojedynczych okrętów a nie zespołem gotowym do wspólnych skoordynowanych akcji bojowych na wiekszą skalę.

Rosyjska marynarka wojenna – stanowi zagadkę co do obecnych możliwości bojowych.

Materiały który umieściłem w dziale „okręty po II wojnie światowej” trafiły teraz na specyficzny okres, traktują bowiem o radzieckich jeszcze projektach ciężkich krążowników lotniczych (jak klasyfikują je nadal sami Rosjanie) czyli lotniskowcach klasy 1143.5 ‚Kuznetsov’ oraz atomowych krążowników rakietowych klasy 1144 ‚Kirov’, czyli najpotężniejszych obecnie nawodnych jednostkach jakimi dysponuje rosyjska marynarka wojenna. A okres jest specyficzny ze względu na ostatnie poczynania Federacji Rosyjskiej wobec innych państw które znów zwróciły uwagę świata na militarne aspekty ‚mocarstwowości’ wielkiego sąsiada Unii Europejskiej. Okręty te choć powstały jeszcze za czasów ‚zimnej wojny’ dobrze ilustrują nietuzinkowe podejście Rosjan do wielu tematów nie tylko wojskowych, próba zrozumienia ich toku myślenia i mentalności może być naprawdę pomocna w rozwiązywaniu wielu dylematów we wzajemnych stosunkach na linii wschód-zachód… a to wciąż aktualne.

Rosyjska marynarka wojenna – prawdziwie unikalna potęga czy unikatowy kolos na glinianych nogach?

Radzieckie/rosyjskie okręty (tak zresztą jak większość rosyjskiego sprzętu wojskowego) charakteryzowały się szczególnymi rozwiązaniami powodującymi wyjątkowość ich konstrukcji. Wyjątkowość wynikającą z różnych powodów (odmienności formułowania zadań do wykonania, możliwości technicznych radzieckiego/rosyjskiego przemysłu, innego sposobu myślenia konstruktorów itp), wyjątkowość nie zawsze powodującą wyjątkowo korzystne cechy ale na pewno wpływającą na niepowtarzalność tak opracowanych obiektów techniki wojskowej. Przedstawione w przytaczanych artykułach dwa typy rosyjskich okrętów wojennych stanowią dobry przykład takich właśnie nietuzinkowych konstrukcji. Okręty te nie mają bowiem aktualnie dokładnych odpowiedników we flotach innych państw, z jednej strony może to świadczyć o ich dużej unikatowej wartości a z drugiej sugerować coś wręcz odwrotnego, czyli brak zapotrzebowania na takie wyjątkowe okręty. Czy dla samej rosyjskiej marynarki wojennej są to okręty wypełniające jej potrzeby, czy też są pozostałością dawnej potęgi morskiej którą próbowano zbudować?

Rosyjska marynarka wojenna – droga donikąd czy jednak jakiś plan na przyszłość?

Po okresie całkowitej stagnacji dochodzą do opinii publicznej informacje o zamówieniach i budowie nowych okrętów dla WMFR. Część z tych budów to kontynuacje wcześniej rozpoczętych i w ślimaczym tempie prowadzonych prac jeszcze z czasów późnego ZSRR (tak, tak szczególnie niektóre rosyjskie atomowe okręty podwodne to modernizowane projekty zaczęte jeszcze w tamtych czasach) a część to nowe, świeżo opracowane typy zwłaszcza okrętów eskortowych i patrolowych. Okręty nowych projektów zarówno te budowane dla własnej floty jak i na eksport (np fregaty dla Indii) bardziej już przypominają konstrukcje zachodnie i nie wyróżniają się już ‚rosyjską’ specyfiką budowy. W trakcie realizacji jest też kontrakt (zupełna nowość w realiach rosyjskich) zakupu francuskich okrętów desantowych typu ‚Mistral’. Czy te trendy stanowić będą nową jakość w tworzeniu podwalin pod przyszłościowy morski komponent sił zbrojnych Rosji czy są tylko czasową koniecznością wynikającą z obecnej słabości zainteresowania władz dla tego rodzaju wojsk? Czy flota rosyjska zejdzie do poziomu przybrzeżnej ochrony własnych granic czy znów zechce wypłynąć na szersze wody jak to było w planach admirała Gorszkowa? Czy Rosja pozostanie przy budowie statusu lądowej potęgi militarnej (która to wizja często przeważała) czy zechce znów sięgnąć dalej, na morza okalające ten wielki kraj?

Rosyjska marynarka wojenna jest w przededniu podejmowania ważnych decyzji co do własnej przyszłości a dzieje się to wszystko za sprawą ambicji obecnego kierownictwa kraju odbudowy wielkiej Rosji…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *